Alimenty dla rodziców. Czy dzieci zawsze muszą je płacić?

Alimenty dla rodziców. Czy dzieci zawsze muszą je płacić?

Nie dziwi nikogo fakt płacenia alimentów na rzecz dzieci. Sprawy tego typu to w sądach rodzinnych chleb powszedni. Bywa jednak, że nie dzieci, a właśnie rodzice chcą wywalczyć dla siebie alimenty. Kiedy działania te są uzasadnione i na ile mogą okazać się skuteczne?

Obowiązek łożenia środków pieniężnych tytułem alimentów bywa udziałem nie tylko rodziców, ale i dzieci. Rodzic w sytuacji, w której nie jest w stanie zaspokoić chociażby części swoich podstawowych potrzeb, tak samo może oczekiwać pomocy finansowej od swoich pełnoletnich dzieci. O tym, czy alimenty zostaną mu przyznane, decyduje jednak szereg czynników i z pewnością nie jest to prosta droga. Mimo to wielu rodziców kieruje do sądu pozwy o alimenty, szukając w ten sposób źródła łatwych pieniędzy. Często są to niezaradni ojcowie i wyrodne matki, którzy przed laty opuścili rodzinę lub większość życia krzywdzili swoje dzieci. Czy na roszczenia takich osób sąd spojrzy łaskawym okiem?

 

Najpierw współmałżonek

Dziecko nie jest pierwszą osobą, u której dorosły człowiek powinien szukać wsparcia finansowego w tej formie. Jeśli mamy ubiegać się o alimenty, występujemy o nie najpierw wobec swojego współmałżonka. Dopiero wówczas, gdy jest to niemożliwe, lub próba uzyskania od niego alimentów się nie powiodła, sąd inaczej rozpatrzy nasze roszczenia wobec dzieci. Zgodnie z ustawą (kodeks rodzinny i opiekuńczy z dnia 25 lutego 1964 r., Dz.U. z 2012 poz. 788), rodzice mogą je zgłosić, jeśli nie są w stanie samodzielnie zaspokoić wszystkich lub chociażby części swoich podstawowych potrzeb, np. nie stać ich na leki, żywność lub zapewnienie sobie przyzwoitego lokum.

 

Obowiązek alimentacyjny dzieci wobec rodziców – co z niego wynika?

Trudno wyobrazić sobie, aby sprawy o alimenty toczyły się w rodzinach, w których panują zdrowe relacje. Usiłowanie ustalenia obowiązku alimentacyjnego tak wobec rodziców, jak i dzieci, jest uzasadnione przeważnie tym, że członek rodziny unika wspierania finansowo najbliższych. Niemniej wiele osób próbuje wykorzystać obowiązującą ustawę i domaga się alimentów, choć jest to niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Osoby te chcą wykorzystać fakt, że z obowiązku utrzymania członków rodziny prawo polskie nie wyłącza absolutnie nikogo. Nie oznacza to jednak, że każdy rodzic otrzyma alimenty bez względu na wszystko.

Po pierwsze, musi on udowodnić, że żyje w niedostatku, to znaczy faktycznie nie posiada takiego przychodu, który mógłby zaspokoić jego usprawiedliwione i podstawowe potrzeby (żywność, leki, opłaty za mieszkanie itd.). Po drugie, dziecko musi mieć możliwość łożenia na utrzymanie rodzica. Sąd w toku postępowania ustali, czy wynagrodzenie za pracę, renta, emerytura lub inne dochody są wystarczające, aby dziecko utrzymywało nie tylko siebie i swoją rodzinę, ale również rodziców. Po trzecie, sąd bierze pod uwagę całokształt relacji pomiędzy rodzicami a dziećmi. Nierzadko bowiem sprawy o alimenty są zwyczajnymi próbami wyłudzenia pieniędzy. Jest tak w przypadkach, kiedy rodzice żądają alimentów, choć od dawna nie interesują się swoimi dziećmi, porzucili je lub nadal istnieją w ich życiu, ale relacje te są naznaczone alkoholizmem, przemocą i innymi rodzajami krzywd. Wreszcie, po czwarte, sąd ustala również, czy powód aby na pewno nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Fakt, że nie ma stałego zatrudnienia, może być wyłącznie jego winą i wynikać z braku odpowiednich starań lub być skutkiem przewinień.

W podobnych sytuacjach ustalenie obowiązku alimentacyjnego byłoby niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Zasady te nie są normatywnie określone, dlatego każdą sprawę rozpatruje się indywidualnie. Dzieci powinny podjąć próbę ukrócenia starań rodziców (lub macochy czy ojczyma) o uzyskanie alimentów, jeśli ci wyraźnie nadużywają praw wynikających z ustawy.

 

Elżbieta Gwóźdź